Kameralna zabudowa, a wielopowierzchniowe budownictwo wielorodzinne

Search on this blog

Kameralna zabudowa, a klasyczne, wielopowierzchniowe budownictwo wielorodzinne- co wybrać? Poznaj wady i zalety obu rozwiązań!
Jeśli planujesz zakup mieszkania, to stoisz przed wyborem w zasadzie dwóch rozwiązań: albo nabędziesz lokal w kameralnej zabudowie, liczącej 5 czy 10 mieszkań, albo też zdecydujesz się na wybór mieszkania w „standardowym”, wielopowierzchniowym budownictwie, gdzie sąsiadów nie będziesz posiadał kilku, lecz przynajmniej kilkunastu, a najczęściej- kilkudziesięciu lub nawet kilkuset. Jeśli chcesz wiedzieć, jakie są wady i zalety obu tych rozwiązań- przeczytaj poniższy artykuł i podejmij zdecydowanie bardziej świadomą decyzję!

Kameralna zabudowa a komfort codziennego życia
Pierwszą zaletą mieszkania w kameralnym budynku są oczywiście kwestie wynikające z komfortu codziennego życia. Nie trudno się domyślić, że im mniej mieszkań w budynku, tym mniejszy hałas, a także mniej osób, które mogłyby sprawiać jakiekolwiek „problemy” w ramach wspólnego zamieszkiwania. Kameralna zabudowa to także większa otwartość, zaufanie i lepsze relacje z sąsiadami- jeśli nasz budynek zamieszkuje 5 czy 10 rodzin, to zdecydowanie łatwiej dogadać się z tak niewielką liczbą sąsiadów, niż w przypadku, gdyby tych mieszkań byłoby na przykład 50, 100 czy 200. Kameralna zabudowa to „sami swoi” i najczęściej ten rodzaj zabudowy wybierają osoby, dla których właśnie ten przysłowiowy „święty spokój” jest potrzebny do życia, jak mało co.

A co z komfortem w budownictwie wielopowierzchniowym?
W opozycji do tego, mamy budynki wielopowierzchniowe- gdzie lokali jest kilkanaście, kilkadziesiąt, a w skrajnych przypadkach nawet kilkaset. To zdecydowanie inna dynamika relacji z sąsiadami, a także zupełnie inny poziom anonimowości, i co tu ukrywać- pewnych zagrożeń. Statystycznie rzecz biorąc, istnieje ogromna szansa, że w dużych budynkach przynajmniej część lokali zostanie zakupionych w celach inwestycji- nie zaś mieszkalnych. Co to oznacza dla Ciebie? Przede wszystkim to, że oprócz „zwyczajnych” mieszkańców, obok Ciebie mogą zamieszkać na przykład żądni wrażeń studenci- dla których cisza nocna będzie oznaczała tyle, co początek imprezy.

Najem krótkoterminowy prawdziwą zmorą budownictwa wielopowierzchniowego
Mało tego! Inwestorzy coraz częściej wynajmują swoje mieszkania w ramach tak zwanego „najmu krótkoterminowego”, czyli po prostu najmu dobowego. To z reguły nie wróży nic dobrego- weekendowi imprezowicze, systematycznie pojawiające się obce osoby na klatce schodowej i w innych częściach wspólnych, a co za tym idzie- brak jakiekolwiek kontroli i niestety zmniejszenie poczucia bezpieczeństwa. I choć problem jest realny do tego stopnia, że dostrzegają go również rządzący, to prace nad zmianami w przepisach i uregulowanie najmu krótkoterminowego trwają już kilka lat. I poza obietnicami „ucywilizowania” najmu krótkoterminowego chociażby do tego stopnia, żeby wspólnota mieszkaniowa musiała wyrazić na taką działalność zgodę, na razie na horyzoncie nie widać żadnych konkretów.

Sprawniejsze i korzystniejsze funkcjonowanie w ramach wspólnoty mieszkaniowej
A skoro już przy decyzjach wspólnoty mieszkaniowej jesteśmy, to warto omówić kwestię zawiadywania częściami wspólnymi nieruchomości. Te decyzje zapadają oczywiście na szczeblu całej wspólnoty- a uchwały są przyjmowane bezwzględną większością głosów (liczonych adekwatnie do posiadanych udziałów w nieruchomości wspólnej). Co to oznacza w praktyce? To, że jeżeli będziesz chciał przeforsować jakiekolwiek korzystne zmiany w ramach wspólnoty, to np. w inwestycji takiej jak Niezapominajki House musisz przekonać zaledwie 3-4 sąsiadów, aby te rozwiązania wprowadzić. W przypadku budownictwa wielopowierzchniowego, to zadanie jest zdecydowanie bardziej trudne, a efekt niepewny.

Niekorzystny proces decyzyjny w budownictwie wielopowierzchniowym
W drugą stronę działa to analogicznie- w budownictwie wielopowierzchniowym, wystarczy, że kilku rentierów wykupi większą ilość mieszkań, aby mieć większość we wspólnocie mieszkaniowej i podejmować niemal dowolne uchwały. A jak sądzisz, czy rentierzy podejmą decyzje, które będą zaspokajały interes „zwykłych” mieszkańców, którym zależy na ciszy, spokoju i porządku, czy też będą realizować własne interesy- nastawione jedynie na zysk? To ogromne wyzwanie i ryzyko zamieszkiwania w budownictwie wielopowierzchniowym!

Kameralna zabudowa, czy klasyczne, wielopowierzchniowe budownictwo wielorodzinne? Podsumowanie
Jak widać, porównanie obu tych typów zabudowy pozwala na spojrzenie z nieco innej perspektywy na kwestię wyboru mieszkania dla siebie i rodziny. Należy jednak pamiętać, że kameralna zabudowa to nie tylko większa prywatność, komfort i bezpieczeństwo. To także mniej wyeksploatowane i bardziej zadbane części wspólne nieruchomości, wyższy standard wykończenia (deweloperzy z reguły stawiają w nich na „butikowy” charakter), a także mniejsze problemy chociażby z parkowaniem. W połączeniu ze zdecydowanie większym spokojem dnia codziennego, jeśli zależy Ci na naprawdę komfortowym zamieszkiwaniu, wybór kameralnej zabudowy powinien być dla Ciebie prawdziwym strzałem w dziesiątkę- i korzystną decyzją na lata.